Poczęstunek z tradycyjnymi słodkościami przygotowali uchodźcy z Ukrainy dla mieszkańców Kielc w ramach podziękowania za udzieloną pomoc po wybuchu wojny.
„Jechałam w nieznane, ale okazało się, że w Polsce znalazłam swój drugi dom” – powiedziała PAP Julia Kułyk, która od dwóch lat mieszka w Kielcach.
Poczęstunek dla mieszkańców został przygotowany przez uchodźców z Ukrainy, którzy współpracują z Caritas Diecezji Kieleckiej. Słodkie rogaliki, babeczki, piernik i ciastka udekorowane w niebiesko-żółte i biało-czerwone barwy rozdawano po mszy w intencji o pokój na Ukrainie i na świecie przy kościele św. Józefa Robotnika.
"Wielu to podkreśla, że polskie społeczeństwo zdało egzamin w momencie wybuchu wojny. Gotowości do dzielenia się było bardzo dużo. Dzisiaj, po dwóch latach pojawiają się inne aspekty sąsiadowania z krajem frontowym, ale w naszym osobistym, codziennym wymiarze nadal pozostaje potrzeba pomocy tym, którzy zdecydowali się tutaj pozostać. Nadal potrzebna jest pomoc z naszej strony" - powiedział podczas homilii dyrektor Caritas Diecezji Kieleckiej ks. Stanisław Słowik.