Trzy polskie myśliwce F-16 miały zostać poderwane przy granicy z Ukrainą — donoszą nieoficjalnie ukraińskie media.
Powód? Jedna z rosyjskich rakiet niebezpiecznie zbliżała się do terytorium Polski, ale ostatecznie zawróciła ok. 20 km przed granicą. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych RP potwierdza wzmożoną aktywność Rosji, ale nie podaje szczegółów.
W środowy poranek polska armia odnotowała wzmożoną aktywność Rosji, która wystrzeliła kolejne pociski przy granicy Polski z Ukrainą. Według nieoficjalnych doniesień ukraińskich mediów, jedna z rakiet zmierzała w kierunku naszego kraju, więc wojsko miało poderwać trzy myśliwce F-16 w celu jej przejęcia. Ostatecznie jednak pocisk zawrócił zanim dotarł nad polskie terytorium.
Dowództwo Operacyjne potwierdza te doniesienia, choć nie podaje szczegółów. "Informujemy, że obserwowana jest intensywna aktywność lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, związana z uderzeniami rakietowymi na terytorium Ukrainy" — czytamy w porannym komunikacie.