Na płycie lotniska w Moskwie, na którym wylądował 11 kwietnia samolot z sekretarzem stanu USA Rexem Tillersonem, rozłożono wielki czerwony dywan. Mało prawdopodobne jednak, że Rosja z takim samym entuzjazmem przyjmie jego wezwanie, aby powstrzymać się od wspierania działań Baszara al-Asada w Syrii.
Czytaj dalej: wprost.pl