W Kijowie pojawił się nowy ambasador RP na Ukrainie Jarosław Guzy, który złożył już kopie listów uwierzytelniających w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Guzy oczekuje na rychłą wizytę szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego.
Zapowiedział, że będzie implementował "wszystkie pozytywne rzeczy, te które miały miejsce w dotychczasowym okresie wojennym i te, które planuje wprowadzić nowy rząd".
- Są zapowiedzi, sam jestem ciekaw wizyty ministra Sikorskiego. Podejrzewam, że pierwsze rozmowy zarysują plan, który – jako ambasador, niebędący decydentem w sprawach zagranicznych, ale realizujący politykę zagraniczną – będę wypełniał i to jest moje zadanie. Tak to właśnie widzę – powiedział PAP Jarosław Guzy.
Zapowiedział, że podczas swojej misji będzie kontynuował czy też implementował "wszystkie pozytywne rzeczy, te które miały miejsce w dotychczasowym okresie wojennym i te które planuje wprowadzić nowy rząd".
- Na pewno jest to rozwój w maksymalnie pozytywnym aspekcie wszystkich relacji, zarówno politycznych, jak i gospodarczych czy kulturalnych, w sumie mogących złożyć się na strategiczne partnerstwo, oczywiście, w specyficznych warunkach wojennych – wyjaśnił.