NATO uważa, że Rosja celowo destabilizuje sytuację na Bałkanach, chcąc wywołać konflikt i odwrócić tym samym uwagę Zachodu od Ukrainy.
NATO jest zaniepokojone "złośliwą ingerencją zagraniczną” Rosji w niestabilny region Bałkanów, który w latach 90. XX wieku przeżył wyniszczającą wojnę. Taką opinię wyraził sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg podczas swojej wizyty w Bośni i Hercegowinie. Jeszcze w tym tygodniu szef NATO odwiedzi Serbię i Macedonię Północną.
– Sojusznicy zdecydowanie popierają suwerenność i integralność terytorialną Bośni i Hercegowiny. Jesteśmy zaniepokojeni działaniami separatystów i retoryką podziałów, a także złośliwą ingerencją zagraniczną, w tym z Rosji – powiedział sekretarz generalny.
Zachód obawia się, że Rosja próbuje zdestabilizować Bośnię i resztę regionu, odwracając w ten sposób przynajmniej część uwagi świata od swojej agresji na Ukrainę.