Minął już rok od zakupu Twittera przez Elona Muska. Inwestycja kosztowała 44 mld dolarów, a po drodze przeszła sporo zmian, w tym otrzymała nową nazwę.
Okazuje się, że niezależnie od gimnastyki Elona, jego platforma ma jeden kierunek - w dół.
W poniedziałek pracownicy w firmie X otrzymali udziały w firmie o wycenie 19 miliardów dolarów. Jak ustalił serwis "The Verge" na podstawie dokumentów wewnętrznych, to 45 dolarów za udział. Jest to nadal wycena samego Elona Muska, a są głosy, że i ona jest zbyt hojna.
Obecnie oficjalna wartość giełdowa platformy X spadła o 55 proc. w stosunku do pierwotnej ceny zakupu przez ekscentrycznego bogacza.