Minister obrony Izraela Yoav Gallant ogłosił "całkowite oblężenie" Strefy Gazy po tym, jak terroryści z Hamasu zaatakowali w sobotę.
W wyniku brutalnego ataku Hamasu zginęło już w Izraelu ponad 700 osób, w tym 260 na festiwalu muzycznym na pustyni w okolicach kibucu Reim. Jak pisaliśmy w naTemat, premier Benjamin Netanjahu ogłosił, że kraj jest w stanie wojny, a przeciwko terrorystom ruszyła operacja o kryptonimie "Żelazne Miecze".
Teraz minister obrony Izraela Yoav Gallant zarządził oblężenie Strefy Gazy. – Nie będzie prądu, żywności, paliwa. Walczymy ze zwierzętami w ludzkiej skórze i będziemy odpowiednio postępować – stwierdził.
Izrael wstrzymał również dostawę wody do Strefy Gazy. – Rozkazałem natychmiastowe odcięcie dopływu wody z Izraela do Gazy. Wczoraj odcięto prąd i paliwo – poinformował minister energii Jisra’el Kac.