Choć Polska w rankingu cyfrowej jakości życia zaliczyła spektakularny awans o kilka pozycji, to wciąż pozostaje wiele do zrobienia. W wielu aspektach wypadamy blado na tle innych państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Jak wynika z artykułu na łamach "Rzeczpospolitej", w rankingu jakości życia cyfrowego publikowanym przez Surfshark, Polska awansowała aż o pięć lokat i zajmuje obecnie 18. pozycję na świecie.
Z globalnej perspektywy wygląda to naprawdę nieźle — w badaniu wzięto pod uwagę bowiem aż 121 krajów. Znacznie gorzej w ujęciu europejskim — na Starym Kontynencie zajmujemy dopiero 15. pozycję.
"Polska (0,66) w rankingu wyprzedziła choćby Włochów i Czechów (po 0,65 pkt). Analitycy Surfshark wskazują, że jakość internetu nad Wisłą jest o 23 proc. wyższa niż globalna średnia, co daje 22. miejsce na świecie, a średnia prędkość internetu stacjonarnego w ciągu roku zwiększyła się u nas o 19 proc. (sięga (187 Mb/s), podczas gdy internetu mobilnego o 8 proc. (59 Mb/s)" — czytamy w "Rz".