Świat
Ludobójstwo w Ukrainie? ONZ: Nie mamy wystarczających dowodów

Na obecnym etapie nie doszliśmy do wniosku, że na Ukrainie ma miejsce ludobójstwo - oświadczył w poniedziałek na konferencji prasowej w Kijowie Erik Mose, przewodniczący Międzynarodowej Komisji Śledczej ONZ ds. zbrodni na Ukrainie.

Na jego słowa zareagował doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Geraszczenko.

Według przewodniczącego, komisja nie ma wystarczających dowodów, aby spełnić wymogi prawne Konwencji o ludobójstwie.

- Jesteśmy świadomi obaw i oskarżeń dotyczących tej zbrodni. Dlatego badamy tę sprawę krok po kroku. W tej chwili nie mamy wystarczających dowodów spełnienia kryteriów prawnych, wynikających z Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa. Należy pamiętać, że jest to kwestia intencji, zamiaru sprawców. Musi istnieć "potrzeba" zniszczenia określonej grupy. A takie zniszczenie, zgodnie z Konwencją, musi być fizyczne lub biologiczne. Są to ściśle określone kryteria, potwierdzone przez orzecznictwo sądowe - wytłumaczył.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Ambasador Federacji Rosyjskiej Gieorgij Michno został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Powodem jego wezwania jest - jak informuje rzecznik MSZ - chęć wyrażenia solidarności z Niemcami.
18 sierpnia Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła rozmawiał telefonicznie z Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Mychajłem Drapatym.
Komenda Główna Straży Granicznej w Polsce rozpoczęła postępowanie na dostawę pięciu fabrycznie nowych pojazdów obserwacyjnych.
Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO podjął decyzję o pozostawieniu trzech ukraińskich obiektów światowego dziedzictwa na liście dziedzictwa zagrożonego.
Nawet ponad 50-proc. spadek PKB, hiperinflacja i zniszczenie kluczowej infrastruktury – takie konsekwencje dla polskiej gospodarki przewiduje raport Związku Przedsiębiorców Polskich, który przeanalizował trzy scenariusze ewentualnego konfliktu zbrojnego z Rosją.
Niemcy nie dołączą do pierwszych ćwiczeń wojskowych organizowanych przez tzw. koalicję chętnych, czyli grupę państw wspierających Ukrainę.
Tylko dwie dywizje byłyby gotowe do natychmiastowej obrony Polski w przypadku rosyjskiego ataku – alarmuje „Rzeczpospolita”.
Największe donacje Polski dla Ukrainy były realizowane w latach 2022-2023. Szacowany koszt tych donacji to ok. 15 mld zł - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Najnowszy sondaż IBRiS dla Radia Zet pokazuje, że Polacy w większości sprzeciwiają się przyjęci Ukrainy do UE.