Wraz z końcem sierpnia kończą się na większości stacji paliw wakacyjne akcje promocyjne. Ceny benzyny i diesla idą w górę. To zła wiadomość dla kierowców, bo kończy się także jedyna szansa na tańsze tankowanie.
Od ubiegłego roku wakacje to czas batalii na promocje na stacjach paliw. Podobnie jak w 2022 r., tak i w tym roku w okresie wzmożonych podróży urlopowych większość dużych graczy na rynku zaoferowała okresowe rabaty dla kierowców.
Orlen, Shell, BP, Moya, MOL, CircleK zaproponowali kilkudziesięciogroszowe zniżki na litrze paliwa. Choć warunki promocji różniły się w każdej sieci, pozwalały kierowcom korzystającym programów lojalnościowych zaoszczędzić nawet do 160 zł.
To ważne wsparcie, zwłaszcza że w tym roku sytuacja rynkowa nie sprzyjała kierowcom w ostatnich tygodniach. Jak wyliczają analitycy e-petrol, w trakcie tegorocznych wakacji ceny paliw wzrosły na stacjach łącznie o około 20 groszy na litrze. Co prawda podwyżki były wprowadzane o kilka groszy co tydzień i przez to nie były zbytnio dotkliwe, jednak systematycznie dodatkowo obciążały portfele.