Od początku bieżącego roku, Unia Europejska przekazała Rosji ponad 21 miliardów euro za dostawy surowców energetycznych. Widoczny jest także wzrost importu skroplonego gazu (LNG).
Unia Europejska niezmiennie pozostaje jednym z największych odbiorców rosyjskich surowców energetycznych. Mimo nałożonego embarga na węgiel i ropę naftową oraz decyzji Moskwy o zablokowaniu większości gazociągów, kraje członkowskie Unii nadal kupują energię od Rosji. Wśród nich na czele plasują się Węgry, które podobnie jak Słowacja i Bułgaria, otrzymały wyjątek od embarga na ropę. Niemniej jednak, Unia Europejska nadal importuje gaz, a szczególnie zauważalny jest wzrost importu LNG, czyli skroplonego gazu ziemnego - czytamy w "Rzeczypospolitej".
Od początku bieżącego roku aż do końca lipca, Unia Europejska nabyła ponad połowę rosyjskiego LNG. Łącznie kraje członkowskie UE zakupiły 22 miliony metrów sześciennych LNG, w porównaniu do 15 milionów metrów sześciennych w analogicznym okresie 2021 roku, czyli jeszcze przed wybuchem konfliktu. To oznacza wzrost o 40 procent w porównaniu do globalnego wzrostu zakupu rosyjskiego LNG, który wyniósł 6 procent - dodaje dziennik.