Polska
Nasze najdroższe szkoły. Tyle trzeba zapłacić za naukę w prywatnych placówkach

Ponad 100 tys. zł trzeba zapłacić za edukację dzieci w najbardziej prestiżowych liceach i podstawówkach w Polsce. Mimo to chętnych nie brakuje.

I tak w International European School - Międzynarodowej Szkole Europejskiej im. Jana Kułakowskiego w Warszawie czesne wynosi 14 000 euro rocznie w szkole podstawowej (62 500 zł) oraz 18 000 euro w szkole średniej - 80 400 zł. W cenie jest opieka nad uczniami w godzinach od godz. 8.00 do 16.00 od poniedziałku do piątku, trzy posiłki dziennie i transport, ale tylko do 20 km w odległości od szkoły.

Sporo trzeba zapłacić także za edukację w International School of Kraków. To międzynarodowa szkoła funkcjonująca od 1993 r. jako jednostka Ambasady Stanów Zjednoczonych Ameryki w Polsce. Od roku 1998 r. jest jednostką samodzielną. Czesne wynosi tu blisko 75 000 zł za rok edukacji. Do tego pobierana jest opłata rejestracyjna w wysokości 6 300 zł.

International American School of Warsaw to z kolei szkoła założona już w 1989 roku. Opiera się na międzynarodowym i amerykańskim programie nauczania. Czesne, w zależności od klasy, to od 54 000 do 74 000 zł za rok.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Dla 4,8 mln uczniów i 715 tys. nauczycieli 1 września rozpoczął się nowy rok szkolny 2026/2027. Dla niemal 400 tysięcy uczniów dzwonek szkolny zabrzmiał po raz pierwszy.
31 sierpnia jest ostatnim dniem obniżonych cen paliw. 1 września koniec obowiązywania pakietu CPN - czyli Ceny Paliw Niżej.
Jednym z ważnych elementów reformy programowej „Kompas Jutra” jest moduł medialny, który ma przygotować uczniów do świadomego, krytycznego i bezpiecznego korzystania z informacji.
Po tych studiach absolwenci nie będą lekarzami, czy dietetykami. Zajmą się jednak szeroką rozumianą profilaktyką i wspieraniem pacjentów.
Narodowe Centrum Kultury prowadzi nabór wniosków do XXVI edycji Programu Stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP «Gaude Polonia» na rok 2027.
W połowie lipca w banku ofert pracy dla nauczycieli było ponad 20 tys. ogłoszeń. Nowa oferta pracy dla nauczyciela pojawia się co dwie minuty.
Ustawa ograniczająca używanie telefonów w szkołach i przedszkolach czeka na decyzję Karola Nawrockiego. Są szkoły, które już znają jej efekty.
Brak dyplomu uczelni nie zamyka dziś drogi do dobrej pracy. W Polsce 56 proc. pracujących nie ma wyższego wykształcenia, a pracodawcy coraz częściej stawiają na doświadczenie i umiejętności.
Mniejsza liczba studentów z zagranicy to nie tylko wyzwanie dla uczelni, ale także dla lokalnej gospodarki.