Polska stała się krajem o największych wydatkach w relacji do PKB na sprzęt wojskowy i armię spośród wszystkich członków NATO. Prześcignęliśmy nawet USA - pisze w opinii dr Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Z chwilą ataku Rosji na Ukrainę staliśmy się państwem przyfrontowym. Napięcie i ryzyko konfliktu zbrojnego z udziałem naszego kraju może się utrzymywać przez wiele lat. Wydatki wojskowe będą się przekładać na część naszej gospodarki, ale efekty nie są jasne, bo mało wiemy o strukturze tej części gospodarki.
Polska wydaje 4 proc. PKB na wojsko (z oficjalnym celem 3 proc. PKB i potencjałem nawet 5 proc. według deklaracji politycznych). Ostatnio przeciętne światowe wydatki na wojsko na tym poziomie notowano na początku lat 80. XX w. Niemcy ostatnio tak dużo na obronność w relacji do PKB wydawały w latach 60. XX w., a Francja mniej więcej w tym samym czasie, kiedy kończyła się wojna algierska.
Według monachijskiego instytutu Ifo w tym roku kraje NATO (i Szwecja) przeznaczą na zbrojenia średnio 1,9 proc. PKB, o 0,2 pkt proc. więcej niż w 2021 r. – ostatnim roku przed atakiem Rosji na Ukrainę.