NATOscope
System Patriot ze Słowacji będzie chronił szczyt NATO w Wilnie

Niemcy chcą przyczynić się do ochrony lipcowego szczytu NATO w Wilnie za pomocą systemu obrony powietrznej Patriot.

Jednostka ma zostać przeniesiona ze Słowacji na Litwę. "Cieszę się, że będziemy mogli w Wilnie wnieść ważny wkład do sojuszu" - stwierdził minister obrony Boris Pistorius, cytowany w oświadczeniu swojego resortu.

Na prośbę sojuszu Niemcy wniosą znaczący wkład w ochronę szczytu NATO w Wilnie na Litwie w lipcu 2023 r. - wyjaśniło federalne ministerstwo obrony. - "W ścisłym porozumieniu z naszym partnerem Litwą, NATO, a także innymi partnerami z sojuszu wniesiemy wkład w zdolności lądowe, powietrzne i morskie w celu zapewnienia bezpieczeństwa".

W tym celu wykorzystane byłyby również jednostki, które "albo są obecnie rozmieszczone na wschodniej flance sojuszu, albo mogą działać poza granicami Niemiec".

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Prezydent Donald Trump oświadczył we wpisie w sieci, że Stany Zjednoczone nie potrzebują wsparcia NATO w kampanii przeciw Iranowi.
Zwiedzanie Katedry w Kolonii – jednego z najważniejszych zabytków Niemiec i symbolu Kolonii – wkrótce będzie płatne dla turystów.
Tuż pod nosem Rosjan pojawiły się nowe wojska NATO. W Norwegii rozpoczęły się manewry wojskowe pod kryptonimem "Cold Response 2026".
Niemal w całych Niemczech rozpoczął się w piątek nad ranem 48-godzinny strajk ostrzegawczy w transporcie publicznym - poinformowała agencja dpa, cytując przedstawiciela związku zawodowego Verdi, organizatora protestu.
Bawarski dziennik "Muenchner Merkur" w ostrych słowach ocenił, że postawę części zachodnich polityków.
Od początku lutego Węgry i Słowacja pozostają bez rosyjskiej ropy. Armia rosyjskiego agresora uszkodziła jedyną drogę dostaw – południową nitkę rurociągu Przyjaźń na Ukrainie.
Jeszcze dekadę temu to zachodni kapitał rozdawał karty nad Wisłą. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że do końca stycznia tego roku z kraju wyjechało ok. 470 tys. Ukraińców.
Jeszcze niedawno trudno było sobie to wyobrazić. Browary, które budowały modę na piwo rzemieślnicze, dziś walczą o przetrwanie, a kolejne kultowe marki sięgają po ochronę przed bankructwem.