Przez pięć miesięcy 98 polskich policjantów brało udział w ściśle tajnej misji w Ukrainie. Zajmowali się rozminowywaniem terenów, z których wycofali się Rosjanie
.- Ocalili w ten sposób życie setek ludzi - pisze Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Polacy dziś wrócili bezpiecznie do kraju, zaś jutro z rąk prezydenta Andrzeja Dudy otrzymają odznaczenia.
Jak podaje portal wp.pl, misja zaczęła się po ubiegłorocznym apelu Ukraińców do członków grupy ATLAS - policyjnej grupy zadaniowej, zrzeszającej specjalne jednostki kontrterrorystyczne Unii Europejskiej.
Prośba dotyczyła wysłania do Ukrainy pirotechników, którzy mieliby zająć się rozminowywaniem kraju. Chodziło o miejsca, z których wyparto Rosjan, a do których nie da się wrócić, bo są zaminowane lub niebezpieczne z powodu innych pozostałości po walkach - czytamy.