Triumfator mundialu Lionel Messi, dla którego zakończony właśnie turniej w Katarze był ostatnim tej rangi w karierze, na razie nie zamierza się rozstać się z reprezentacją Argentyny.
"Chcę jeszcze zagrać kilka meczów jako mistrz świata" - przyznał słynny piłkarz.
"Albicelestes" w niedzielnym finale MŚ, sędziowanym przez Szymona Marciniaka, pokonali broniącą trofeum Francję w rzutach karnych 4-2. Po 90 minutach było 2:2, a po dogrywce 3:3.
Messi został uznany najlepszym piłkarzem turnieju. Strzelił siedem goli, z czego dwa w finale, ustępując tylko o jedno trafienie królowi strzelców - Francuzowi Kylianowi Mbappe.
To marzenie każdego z dzieciństwa. Miałem szczęście, że osiągnąłem wszystko w karierze, a ten jeden puchar, którego brakowało, jest tutaj. To szaleństwo... Spójrzcie, jakie to trofeum jest cudowne. Tak bardzo tego pragnąłem. Było coraz bliżej... - stwierdził uradowany Messi, wskazując na Puchar Świata.