Polska
Konsekwencje zbrodniczej wojny Putina dotknęły Polski. Wiceszef MSZ o eksplozji

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński komentując wczorajszą eksplozję w Przewodowie ocenił, że "z bardzo dużym prawdopodobieństwem mamy do czynienia z konsekwencją działań Rosji".

Zaapelował też o cierpliwość, ponieważ obecnie weryfikowane są różne hipotezy.

We wtorek po godz. 15 - jak przekazali przedstawiciele polskich władz - na terenie leżącej niedaleko od granicy z Ukrainą wsi Przewodów (powiat hrubieszowski, woj. lubelskie) spadł pocisk rosyjskiej produkcji; w wyniku eksplozji śmierć poniosło dwóch obywateli Polski. Siły rosyjskie przeprowadziły we wtorek po południu zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę, wymierzony głównie w obiekty energetyczne.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Ambasada Rosji w Warszawie wysłała notę ​​protestacyjną do polskich władz w związku z incydentem, do którego doszło na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Gdańsku
Z Bliskiego Wschodu przyleciało już 7160 Polaków – informuje minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Władimir Putin wydał dekret, na mocy którego mianował Gieorgija Michnę nowym ambasadorem Rosji w Polsce.
W trakcie ostatniego konklawe jeden z kardynałów wszedł z telefonem w kieszeni do Kaplicy Sykstyńskiej. To czyn, za który grozi ekskomunika.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zaapelował w poniedziałek do biur podróży, by nie oferowały i nie realizowały wycieczek w region Bliskiego Wschodu.
MSZ w niedzielę przekazało, że "Polska z uwagą i niepokojem obserwuje ostatnie wydarzenia w regionie Bliskiego Wschodu i wzywa wszystkie strony do zachowania powściągliwości, poszanowania prawa międzynarodowego i ochrony ludności cywilnej".
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, kto 19 lutego będzie reprezentował Karola Nawrockiego na pierwszym posiedzeniu Rady Pokoju.
Od początku lutego Węgry i Słowacja pozostają bez rosyjskiej ropy. Armia rosyjskiego agresora uszkodziła jedyną drogę dostaw – południową nitkę rurociągu Przyjaźń na Ukrainie.
Rosyjscy żołnierze walczący w Ukrainie mogą mieć coraz większy problem z wjazdem do Europy. Estonia właśnie zamknęła swoje granice dla ponad tysiąca bojowników Putina.