Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński komentując wczorajszą eksplozję w Przewodowie ocenił, że "z bardzo dużym prawdopodobieństwem mamy do czynienia z konsekwencją działań Rosji".
Zaapelował też o cierpliwość, ponieważ obecnie weryfikowane są różne hipotezy.
We wtorek po godz. 15 - jak przekazali przedstawiciele polskich władz - na terenie leżącej niedaleko od granicy z Ukrainą wsi Przewodów (powiat hrubieszowski, woj. lubelskie) spadł pocisk rosyjskiej produkcji; w wyniku eksplozji śmierć poniosło dwóch obywateli Polski. Siły rosyjskie przeprowadziły we wtorek po południu zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę, wymierzony głównie w obiekty energetyczne.