Od początku wojny w Ukrainie poznańskie zoo pomogło w uratowaniu ponad 200 różnych zwierząt - zarówno tych dzikich, jak i domowych.
W ostatnich dniach do Poznania przyjechał dziesiąty już transport, w którym znalazły się między innymi cztery dorosłe lwy, cztery lwiątka oraz niedźwiedź himalajski, którego historia jest wręcz dramatyczna.
Dziesiąty już transport zwierząt z Ukrainy trafił do poznańskiego ogrodu zoologicznego. Wśród przywiezionych zwierząt znalazły się między innymi cztery dorosłe lwy, cztery małe lwiątka, a także niedźwiedź himalajski - Jampol. To głównie dzikie osobniki, które zostały uratowane z azylu dla zwierząt prowadzonego pod Kijowem przez Natalię Popovą.
Od początku wojny w Ukrainie do zoo w Poznaniu trafiło blisko trzydzieści lwów, dziesięć tygrysów, wilki, niedźwiedzie, lisy, karakale, małpa oraz kilkadziesiąt kotów i psów.