Świat
Naukowcy podliczyli straty materialne w Ukrainie

Wojna w Ukrainie trwa już 160 dni. Oprócz ofiar w ludziach można mówić też o gigantycznych stratach materialnych.

Naukowcy szacują te koszty na ponad 108 mld dol. Odbudowa domów, bloków i infrastruktury pochłonie znacznie więcej pieniędzy.

Bezpośrednie straty Ukrainy na skutek zniszczenia infrastruktury podczas wojny z Rosją wynoszą już 108,3 mld dol., a na odbudowę tych obiektów potrzeba co najmniej 185 mld dol. – poinformowała we wtorek Kijowska Szkoła Ekonomii (KSE).

Największą część strat stanowią szkody spowodowane zniszczeniem budynków mieszkalnych – wielopiętrowych bloków (42,3 mld dol.) i prywatnych (5,4 mld dol.).

W sumie od początku wojny siły rosyjskie zniszczyły, uszkodziły lub zajęły 388 przedsiębiorstw w Ukrainie, 1991 sklepów, 511 budynków administracyjnych, 2217 placówek oświatowych, ponad 900 zakładów opieki zdrowotnej, ponad 105 tys. samochodów osobowych oraz 18 lotnisk cywilnych.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Finansową poduszkę bezpieczeństwa jako główny cel odkładania pieniędzy wybrało 55 proc. respondentów. Jednocześnie oszczędzający nie chcą zamrażać środków na słabo oprocentowanych lokatach.
Niemcy nie dołączą do pierwszych ćwiczeń wojskowych organizowanych przez tzw. koalicję chętnych, czyli grupę państw wspierających Ukrainę.
Blisko 205 km nowych dróg ekspresowych zyskało właśnie potężne wsparcie finansowe.
67 proc. Amerykanów bardziej martwi się brakiem pieniędzy na emeryturze niż śmiercią - wynika z badania, na które powołuje się dziennik "USA Today".
Największe donacje Polski dla Ukrainy były realizowane w latach 2022-2023. Szacowany koszt tych donacji to ok. 15 mld zł - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Takiej rewolucji na Liście 100 najbogatszych Polaków "Wprost" jeszcze nie było.
Najnowszy sondaż IBRiS dla Radia Zet pokazuje, że Polacy w większości sprzeciwiają się przyjęci Ukrainy do UE.
Nigdzie indziej w Europie liczba miliarderów nie rośnie szybciej niż w Polsce – odnotowuje gazeta „Svenska Dagbladet”.
Wysoka inflacja z poprzednich lat oraz drastyczne podwyżki cen energii zmieniły realia polskiego szkolnictwa wyższego.