Ostatnie dwa sezony w turystyce zdominowały limity, testy i obostrzenia pandemiczne. W tych warunkach trudno było liczyć na nowe rekordowe osiągnięcia.
Jednak w szerszym ujęciu liczba obcokrajowców odwiedzających Polskę stale rosła.
Chwilę przed pandemią i zamrożeniem rynku nad Wisłą zjawiło się ponad 20 mln osób, z czego prawie 7,5 mln w skali roku korzystało z noclegów. Od lat rosnącą popularnością wśród osób z zagranicy cieszą się krótkie weekendowe wizyty w największych miastach. Samorządy liczą, że ten trend będzie przeżywać swój renesans wśród osób szukających zarówno rozrywki, jak i oferty turystyczno-kulturalnej.
– Kraków to jedno z trzech polskich miast, do których odwiedzenia zachęca brytyjski dziennik "The Guardian", wskazując obok walorów naszego miasta również aspekt solidarności z innymi miastami, które udzielają pomocy gościom z Ukrainy – mówi Elżbieta Kantor, dyrektor Wydziału ds. Turystyki Urzędu Miasta Krakowa. – Dzisiaj miasto tętni życiem, słychać rozmowy we wszystkich językach świata, ruch na lotnisku wzrasta szybciej niż zakładano: tylko w czerwcu z usług krakowskiego lotniska skorzystało blisko 720 tys. pasażerów, to o 250 proc. więcej w stosunku do czerwca 2021 roku – dodaje.
Odbicie po covidowych spadkach odnotowują też władze Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku. W pierwszym półroczu tego roku zjawiło się tam ponad 1,8 mln pasażerów.