Jest duża szansa, żebyśmy dokonali tego, na czym nam zależy, czyli upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej – powiedział w poniedziałek wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.
Według niego „po stronie ukraińskiej jest dużo więcej zrozumienia, że te sprawy trzeba powyjaśniać”.
Jak podkreślił Sellin w Programie I Polskiego Radia, aby móc spokojnie rozmawiać z Ukraińcami o trudnych relacjach polsko-ukraińskich z przeszłości, "trzeba przede wszystkim zadbać, żeby przetrwało państwo ukraińskie".
"Bo jak nie przetrwa państwo ukraińskie, a rosyjskie wojska będą nad Bugiem to z kim będziemy rozmawiać? To jest, oczywiście, najważniejsze dzisiaj - zwłaszcza po lutym tego roku - żeby pomóc Ukrainie przetrwać, żeby przetrwała jako niepodległe państwo, bo to jest warunkiem dialogu historycznego między Polakami i Ukraińcami" - stwierdził.
Wiceszef MKiDN zwrócił uwagę, że ten dialog "musi opierać się na prawdzie". "Prawda jest taka, że doszło do ludobójstwa o charakterze nacjonalistycznym z powodu szaleńczej, nacjonalistycznej ideologii, konkretnych struktur i politycznych i militarnych ukraińskich wtedy - w czasie II wojny światowej - w warunkach okupacji niemieckiej na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej, na Podolu, Pokuciu. Od tego nie uciekniemy. Musimy o tym spokojnie z Ukraińcami rozmawiać" - powiedział.
Na zdjęciu: Delegacja polskiego Instytutu Pamięci Narodowej składa wieniec pod pomnikiem ofiar rzezi wołyńskiej w Ostrówkach. 9 lipca 2022 r.
Fot: Natalia Denysiuk / Monitor Wołyński