Świat
Chińskie władze będą wynagradzać donosy

Chińskie władze intensyfikują trwającą od lat kampanię na rzecz eliminacji "wrogich sił" oraz "zagranicznych szpiegów".

Namawiają więc obywateli, żeby sami donosili na "wrogów ojczyzny". Czasem będzie można nieźle na tym zarobić.

Pekin uchwalił właśnie nowe przepisy, które pozwalają wynagradzać informatorów, którzy przekażą ważne informacje chińskim władzom.

Doniesienia te mogą dotyczyć osób lub ich działań – żeby jednak dostać nagrodę, informacje muszą stanowić nowość dla służb bezpieczeństwa. Pekin liczy, że w ten sposób będą docierać donosy na przykład na temat "zagranicznych agentów", którzy działają w Państwie Środka.

Jak będą wynagradzane donosy tego typu? Będzie można dostać "specjalny certyfikat", ale czasem również pieniądze – i to niemałe.

Donosy będą klasyfikowane według ich wartości dla władz. Za te najmniej cenne donosiciel będzie mógł otrzymać 10 tys. juanów, czyli równowartość ok. 1,5 tys. dol. Jednak najcenniejsze informacje Pekin wycenia już na równowartość 15 tys. dol.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że do 2030 r. Polska ma mieć najsilniejszą i największą armię w Europie.
Decyzja ma wzmocnić bezpieczeństwo kraju i skuteczniej zatrzymywać przemytników oraz osoby próbujące nielegalnie przekroczyć granicę.
46 proc. ankietowanych Polaków uważa, że największym zagrożeniem dla stabilności kraju w najbliższych pięciu latach jest spór polityczny i polaryzacja - wynika z sondażu CBOS.
Ten podwodny tunel zmieni życie milionów ludzi. Podróż zostanie skrócona z 20 godzin do nawet 40 minut.
Anteny satelitarne na dachach należących do Rosji budynków w Wiedniu mają być dla Moskwy kluczowym narzędziem szpiegowania Zachodu.
Powstała elitarna jednostka rosyjskich służb specjalnych, składająca się z hakerów, snajperów i szpiegów. Ich zadaniem jest likwidacja przeciwników przywódcy Rosji Putina.
Od 10 marca do 9 czerwca we wschodniej Polsce, wzdłuż granic kraju z Białorusią oraz Ukrainą, będą obowiązywały ograniczenia ruchu lotniczego
Polacy coraz bardziej przestają liczyć na wsparcie USA - wynika z najnowszego sondażu RMF FM. W sytuacji zagrożenia badani wskazali, że częściej liczą na wsparcie europejskich sąsiadów niż na pomoc zza oceanu.
Polacy nie mają w planach kompletowania plecaka ewakuacyjnego, chociaż do tego namawiają niektórzy eksperci oraz szefowie MSWiA oraz MON – czytamy w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”.