Chińskie władze intensyfikują trwającą od lat kampanię na rzecz eliminacji "wrogich sił" oraz "zagranicznych szpiegów".
Namawiają więc obywateli, żeby sami donosili na "wrogów ojczyzny". Czasem będzie można nieźle na tym zarobić.
Pekin uchwalił właśnie nowe przepisy, które pozwalają wynagradzać informatorów, którzy przekażą ważne informacje chińskim władzom.
Doniesienia te mogą dotyczyć osób lub ich działań – żeby jednak dostać nagrodę, informacje muszą stanowić nowość dla służb bezpieczeństwa. Pekin liczy, że w ten sposób będą docierać donosy na przykład na temat "zagranicznych agentów", którzy działają w Państwie Środka.
Jak będą wynagradzane donosy tego typu? Będzie można dostać "specjalny certyfikat", ale czasem również pieniądze – i to niemałe.
Donosy będą klasyfikowane według ich wartości dla władz. Za te najmniej cenne donosiciel będzie mógł otrzymać 10 tys. juanów, czyli równowartość ok. 1,5 tys. dol. Jednak najcenniejsze informacje Pekin wycenia już na równowartość 15 tys. dol.