Polska
Podkarpackie: W święta więcej osób wyjechało z kraju niż dotarło z Ukrainy

Na podkarpackich przejściach granicznych okres świąteczny minął spokojnie. Sobota i niedziela były pierwszymi dniami od początku wojny w Ukrainie, kiedy więcej osób wyjechało z Polski niż dotarło do naszego kraju.

Jak poinformował PAP we wtorek rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej ppor. Piotr Zakielarz, w sobotę do Polski przez przejścia graniczne dotarło 11,5 tys. osób. Natomiast odprawionych zostało na kierunku wyjazdowym z kraju 14,5 tys. osób.

"Podobnie było w niedzielę, kiedy do kraju dotarło 10,4 tys. osób, a wyjechało 11 tys." - dodał.

W poniedziałek ruch graniczny wrócił do normy i więcej osób dotarło do Polski z Ukrainy niż wyjechało z kraju. Było to odpowiednio 11,5 tys. osób i 8,9 tys. osób.

Ppor. Zakielarz podał, że zliczając trzy dni, od soboty do poniedziałku, do Polski dotarło 33,5 tys. osób, a wyjechało 34,4 tys. osób.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Ponad połowa Polaków obawia się, że jeszcze w tym roku Rosja może podjąć działania militarne wobec państw NATO w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Lekarze spoza Unii Europejskiej do 1 maja 2026 r. mieli obowiązek potwierdzić znajomość języka polskiego.
Komisja Zdrowia przyjęła we wtorek poprawkę wydłużającą o rok termin zdania egzaminu językowego przez lekarzy z Ukrainy.
Większość planuje zostać na stałe lub odkłada decyzję. Mimo obaw o masowy powrót Ukraińców do ojczyzny po zakończeniu konfliktu, najnowsze badania przynoszą uspokajające dane dla polskiej gospodarki.
Decyzja ma wzmocnić bezpieczeństwo kraju i skuteczniej zatrzymywać przemytników oraz osoby próbujące nielegalnie przekroczyć granicę.
Uciekali z Ukrainy przed wojną i tak trafili do Polski. Najczęściej dzięki pomocy innych, bo sami nie potrafią o siebie zadbać.
W nowym sondażu Polaków zapytano, kto jest winny wybuchowi wojny na Bliskim Wschodzie.
Na Podkarpaciu zakończono budowę podpór pod najwyższą estakadę w Polsce. Obiekt powstaje na odcinku drogi ekspresowej S19 Babica-Jawornik.
Według amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) Rosja zmieniła taktykę ataku na Ukrainę, aby uszczuplić albo wręcz zlikwidować zapasy rakiet Patriot przeciwnika.