- Jeśli my nie zablokujemy działań Rosji, to Rosja przyjdzie do nas - stwierdził rzecznik rządu Piotr Müller.
Rzecznik rządu odniósł się w Polsat News do zarzutów opozycji, że przez Polskę wciąż przejeżdżają białoruskie i rosyjskie tiry. Dopytywany, czy rząd zakaże ich ruchu na terenie naszego kraju, stwierdził, że wtedy pojadą na Litwę i Łotwę - To nie jest rozwiązanie problemu - tłumaczył.
Podkreślił, że tiry nie przewożą niczego, co zostało objęte sankcjami i są szczegółowo weryfikowane przez nasze służby.
- Jesteśmy gotowi, by odciąć dostawy różnego rodzaju, ale to jest wyłączna kompetencja UE - wskazał. Jednocześnie zapewnił, że Polska będzie się tego domagać na forum Unii. Jak dodał Polska domaga się również embarga dla rosyjskiego gazu i węgla i ropy.
- Węgiel, ropa, gaz jak najszybciej - dodał. Przyznał, że wiąże się to z dużymi kosztami również dla nas, ale "alternatywą jest finansowanie rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego". - Ten wybór jest oczywisty, choć przynoszący negatywne konsekwencje dla naszej strony - zaznaczył.