Odmawiając ustanowienia strefy zakazu lotów nad Ukrainą, przywódcy NATO dali „zielone światło do dalszego bombardowania ukraińskich miast i wsi” - ocenił prezydent Wołodymyr Zełenski.
Prezydent Ukrainy w swoim wieczornym wystąpieniu potępił decyzję NATO, które nie chce wprowadzać zakazu lotów nad Ukrainą. Piątkowy szczyt NATO Zełenski nazwał „słabym”. - To szczyt, który pokazuje, że nie wszyscy uważają walkę o wolność za cel numer jeden - stwierdził.
- Cały wywiad NATO doskonale zdaje sobie sprawę z planów wroga. Potwierdzili też, że Rosja chce kontynuować ofensywę - zwrócił uwagę Zełenski. - Od dziewięciu dni obserwujemy zaciekłą wojnę. (Rosjanie) niszczą nasze miasta, strzelają do naszych ludzi, naszych dzieci, dzielnic mieszkalnych, kościołów, szkół. Niszczą wszystko, co zapewnia normalne życie ludzki i chcą to kontynuować. Wiedząc, że nowe ataki i kolejne ofiary są nieuchronne, NATO z pełną świadomością postanowiło nie zamykać nieba nad Ukrainą- powiedział.
- Kraje NATO stworzyły narrację, że zamknięcie nieba spowoduje agresję Rosji przeciw NATO. To autohipnoza tych, którzy są słabi i wewnętrznie niepewni, chociaż mogą posiadać broń kilkakrotnie silniejszą niż nasza. Powinniście byli pomyśleć o ludziach, o człowieczeństwie. (…) Wszyscy ludzie, którzy zginą od tego dnia, zginą także przez was, przez waszą słabość i brak jedności - dodał prezydent Ukrainy.