Aż 88 proc. polskich domów z powodu wysokich wzrostów cen zmieni plany związane ze świątecznymi wydatkami.
Zbliżająca się do 10 proc. inflacja oraz ogłaszane ogromne podwyżki opłat za prąd czy gaz powodują, że większość gospodarstw domowych musi zacisnąć pasa.
Ceny produktów codziennego użytku stale rosną - niektóre pozycje nawet o kilkadziesiąt procent. Konsumenci w sklepach wydają coraz więcej, przynosząc do domu coraz mniej zakupów. W ankiecie przeprowadzonej przez aplikację Moja Gazetka, agregującą oferty promocyjne z sieci handlowych wynika, że aż 87,9 proc. osób przyznało, że wzrost cen będzie miał wpływ na to, jak w tym roku będą wyglądały święta w ich domach. 75,4 proc. w efekcie zapowiada, że będzie szukać promocji, a 51,1 proc. kupować tańsze produkty. 44,1 proc. po prostu kupi mniej jedzenia i mniej prezentów.
Przedświąteczne zakupy dla wielu osób zawsze były powodem do stresu. - Z naszego badania wynika, że aż 64,1 proc. osób w tym roku stresuje się świątecznymi zakupami bardziej niż rok temu - mówi Tomasz Machniak, współzałożyciel aplikacji Moja Gazetka.