Tegoroczny wigilijny stół będzie droższy od zeszłorocznego nie o niespełna 8 proc. (tyle wynosi inflacja), lecz więcej, bo ceny produktów żywnościowych poszły w górę nawet o połowę. Są i takie, jak buraki, za które płacimy dwa razy więcej niż rok temu.
W górę poszły ceny właściwie wszystkiego, czego potrzebujemy na co dzień i „od święta”, więc przed nami wyjątkowo drogie Boże Narodzenie.