Świat
Niemcy: Lekarze, nauczyciele, policjanci i urzędnicy dostaną premię "covidową"

1 300 euro nieopodatkowanej "premii covidowej" otrzyma w przyszłym roku ok. 3,5 mln pracowników sektora publicznego w Niemczech - informuje AP.

Porozumienie ws. wypłaty premii i podwyżki wynagrodzeń pracowników sektora publicznego o 2,8 proc. w przyszłym roku, ogłosiły w poniedziałek dwa niemieckie związki zawodowe - ver.di i dbb,

Na mocy zawartego porozumienia wyższe podwyżki i dodatki za pracę w niebezpiecznych warunkach, otrzymają pracownicy profesji związanych z ochroną zdrowia. 650 euro nieopodatkowanej "premii covidowej" otrzymają praktykanci i stażyści w instytucjach publicznych.

Porozumienie zawarto obecnie z przywódcami 15 z 16 niemieckich landów, ponieważ w Hesji podobne porozumienie zawarto już w październiku.

Zawarcie porozumienia, które obejmuje pracowników szpitali publicznych, policjantów, strażaków i urzędników, nastąpiło po serii strajków, zwłaszcza pracowników ochrony zdrowia.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Zwiedzanie Katedry w Kolonii – jednego z najważniejszych zabytków Niemiec i symbolu Kolonii – wkrótce będzie płatne dla turystów.
Wojna kosztuje – i to niemało. Najnowsze dane opublikowane przez amerykański think tank Center for Strategic and International Studies rzucają światło na gigantyczne wydatki, jakie ponoszą Stany Zjednoczone w związku z operacjami przeciwko Iranowi.
Niemal w całych Niemczech rozpoczął się w piątek nad ranem 48-godzinny strajk ostrzegawczy w transporcie publicznym - poinformowała agencja dpa, cytując przedstawiciela związku zawodowego Verdi, organizatora protestu.
Magazyn "Forbes" opublikował listę 100 najbogatszych Polaków, wskazując, że Michał Sołowow jest liderem z majątkiem przekraczającym 27 mld zł.
Bawarski dziennik "Muenchner Merkur" w ostrych słowach ocenił, że postawę części zachodnich polityków.
Stopa oszczędności, która obrazuje jaka część dochodów gospodarstw domowych nie została wydana na bieżące potrzeby, ponownie wzrosła - zauważył Polski Instytut Ekonomiczny.
- To nie tylko wsparcie Ukrainy, ale i inwestycja w bezpieczeństwo Unii Europejskiej. Tak długo, jak Ukraina się skutecznie broni, tak długo jesteśmy bezpieczni, zwłaszcza w tej części Europy - mówiła w TOK FM Katarzyna Smyk, szefowa Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.
Jeszcze dekadę temu to zachodni kapitał rozdawał karty nad Wisłą. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że do końca stycznia tego roku z kraju wyjechało ok. 470 tys. Ukraińców.