Mamy na pewno sygnały, które wskazują, że czwartek może być pełen różnego rodzaju aktów destabilizujących - powiedział rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych pytany o sytuację na granicy.
Oczywiście ten rejon Kuźnicy pozostaje największym wyzwaniem, ale widzimy, że migranci są dzieleni na mniejsze grupy. Sytuacja kryzysowa jest rozciągana wzdłuż naszej granicy, także wszędzie musimy być czujni i wszędzie nasi funkcjonariusze i żołnierze muszą mieć oczy otwarte - zaznaczył Żaryn w Polsat News.
Jak ocenił, "zdaje się, że Białoruś gra na stworzenie jak największego obszaru takiej długotrwałej destabilizacji". Mamy do czynienia z różnymi sygnałami o tym, że kolejne grupy migrantów są szykowane po to, żeby się pojawić na pograniczu polsko-białoruskim - mówił rzecznik koordynatora służb.
Niestety spodziewamy się, że tych miejsc, w których będą prowadzone ataki na naszą granicę będzie coraz więcej i one mogą być coraz bardziej rozciągnięte wzdłuż naszej granicy, co będzie stanowiło dodatkowe wyzwanie - wskazał Żaryn.