Świat
Ceny paliwa w Niemczech osiągnęły rekord

Przez weekend można było zapłacić mniej nawet o 44 eurocentów za litr benzyny, jeśli pojechało się zatankować auto na czeskiej stacji benzynowej – informuje w poniedziałkowym wydaniu „Bild”.

Ceny ropy i benzyny biją kolejne rekordy; politycy zastanawiają się, jak takiej sytuacji mogą przeciwdziałać.

Widać efekty najwyższej od 1993 r. inflacji - wszystko tej jesieni kosztuje więcej: żywność, prąd, gaz, paliwo do samochodu, budownictwo, usługi fryzjerskie. Według federalnego Urzędu Statystycznego ceny konsumpcyjne wzrosły o 4,1 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem 2020 r.

"Aby zatankować taniej swoje samochody, wielu Niemców wykorzystało weekend na wycieczkę do cenowego raju" – pisze "Bild" i podaje przykłady: podczas gdy w Dreźnie (Saksonia) litr benzyny Super kosztował w niedzielę rano 1,779 euro, to w oddalonym o ok. 40 km czeskim Chlumcu jedynie 1,34 euro. Różnica wynosiła 43,9 eurocenta za litr, co przy zatankowaniu całego zbiornika paliwa w samochodzie mogło dać oszczędności nawet rzędu 20-30 euro.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Między 6 kwietnia a 28 czerwca z powodu upałów w Niemczech zmarło 5120 osób - przekazał w czwartek Instytut Roberta Kocha.
W 2025 r. ceny w Polsce wyniosły 73,3 proc. średniej unijnej, w 2015 r. było to niecałe 58 proc.
Jak wynika z najnowszego raportu rynkowego, w maju br. na 17 analizowanych kategorii najbardziej poszły w górę ceny chemii gospodarczej, bo o 9,1% rdr.
Średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania w największych polskich aglomeracjach wzrosła w maju br. o 0,4 proc. wobec kwietnia, do ponad 16 tys. zł - podał portal Tabelaofert.
Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk powiedział w czwartek PAP i Polskiemu Radiu, że rząd będzie rozmawiać z Niemcami o zniesieniu kontroli na granicy z Polską.
Warszawski rynek mieszkaniowy właśnie przekroczył kolejną symboliczną granicę. Średnia cena ofertowa nowych mieszkań po raz pierwszy przebiła poziom 20 tys. zł za metr kwadratowy.
Linie lotnicze walczą o klientów i przetrwanie w czasie kryzysu paliwowego, który wywołał irański konflikt.
Bank Światowy poinformował, że szacuje, iż z uwagi na wojnę z Iranem ceny energii podskoczą w tym roku o 24 proc., przy założeniu, że najpoważniejsze zakłócenia w dostawach zakończą się w maju.
Resort finansów zdecydował o przedłużeniu obowiązywania obniżonych stawek do końca kwietnia, a stosowne rozporządzenie opublikowano w poniedziałek w Dzienniku Ustaw.