Świat
Google kupi w Nowym Jorku biurowiec za 2,1 mld dolarów

Jeśli transakcja dojdzie do skutku będzie jedną z największych tego typu w tym mieście, co daje nadzieję kulejącemu przez pandemię koronawirusa rynkowi nieruchomości.

Google ogłosił we wtorek, że kupi biurowiec w Nowym Jorku za 2,1 mld dolarów.

Gigant technologiczny na razie dzierżawi nieruchomość o powierzchni ponad 390 tys. m kw. Jest to dawny terminal towarowy w zachodniej części Manhattanu znany jako St. John's Terminal, obecnie odnawiany i rozbudowywany.

W Nowym Jorku Google ma 12 tys. pracowników - najwięcej poza Kalifornią. We wtorek poinformowano, że w nadchodzących latach do biura w metropolii przyjętych zostanie kolejne 2 tys. osób.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Google otwiera w Warszawie nowe biuro - siedzibę Centrum Rozwoju Technologii Google Cloud. Będzie to największe europejskie centrum skupiające najlepszych ekspertów od rozwoju technologii chmury obliczeniowej Google.
Z udziałem m.in. laureatów konkursów Chopinowskiego i Wieniawskiego w nowojorskim Town Hall odbyła się w czwartek gala koncertowa z okazji 80. rocznicy śmierci Ignacego Jana Paderewskiego.
Ceny lokali mieszkalnych w drugim kwartale tego roku wzrosły o 8,3 proc. w porównaniu do analogicznego okresu przed rokiem, a w porównaniu ze średnią ceną dla 2015 r. były wyższe o 45,5 proc. - poinformował we wtorek Główny Urząd Statystyczny.
Google skończył układanie podwodnego kabla internetowego o nazwie Grace Hopper, który rozciąga się na ponad 6,2 tys. km. Połączył Nowy Jork z Bilbao w Hiszpanii i Bude w Wielkiej Brytanii.
Wywołany pandemią boom mieszkaniowy trwa. W czerwcu 2021 roku został zanotowany wzrost cen nieruchomości średnio o 9,2 proc. w 55 krajach i regionach w ujęciu rok do roku.
W pandemii stopień wyprzedania mieszkań na parterze wzrósł w Warszawie z 61,5 proc. we wrześniu 2020 r. do 83,8 proc. w lipcu 2021 roku.
Co najmniej dziewięć osób zginęło w Nowym Jorku, a 10 w pobliskich stanach New Jersey, Pensylwania i Maryland z powodu ulewy spowodowanej huraganem Ida, który uderzył na północnym wschodzie USA.
Niemal zerowe stopy procentowe i odpływ gotówki z lokat bankowych - to jedne z przyczyn, które powodują rekordowe ceny mieszkań. Jak podaje "Rzeczpospolita", ta sytuacja nieprędko się zmieni.
Polacy przewidują, że najbliższe miesiące przyniosą znaczny wzrost cen zakupu lub wynajmu nieruchomości. 17 proc. planujących zakup chce kupić nieruchomość w celach inwestycyjnych.