9-latek z indeksem w plecaku - Kamil na Politechnice właśnie zaliczył sesję, a w podstawówce semestr. Sterowniki ma w małym palcu, w planach - budowę teleportu. Jak dalej będzie miał taką moc, to zobaczy także uwielbiany Zderzacz Hadronów. Tata pilnuje, żeby młodego geniusza podczas pracy nie kopnął prąd, a mama przyznaje, że już nic nie rozumie.
Zabawki już dawno zamienił na rezystory, a kredki - na lutownicę. Dziewięcioletni Kamil Wroński z Lublina właśnie zdał sesję. Indeks i legitymację Politechniki Lubelskiej odebrał w październiku, kiedy jego wiedza już oscylowała na poziomie akademickim.
Czytaj więcej: www.tvn24.pl