Prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Thomas Bach zapowiedział, że nie weźmie udziału w sztafecie z ogniem olimpijskim, co od 1992 roku jest swoistym zwyczajem przed ceremonią inauguracji igrzysk.
Ma to związek ze środkami ostrożności wprowadzonymi z powodu pandemii COVID-19. W sztafecie nie weźmie udziału żaden z działaczy MKOl.
Pierwszym szefem MKOl, który włączył się w niesienie pochodni z olimpijskim ogniem był Juan Antonio Samaranch. W 1992 roku inaugurował igrzyska olimpijskie w rodzinnej Barcelonie. Pomysł podchwycili kolejni szefowie MKOl, z czasem włączając w tę nową tradycję również przedstawicieli najwyższych władz Organizacji Narodów Zjednoczonych. W Rio de Janeiro w 2016 roku olimpijską pochodnię z rąk Bacha przejął sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon.
W obecnej sytuacji postanowiono zrezygnować z tego zwyczaju. Szef MKOl chce w ten sposób dać przykład i pokazać, że w wyjątkowych sytuacjach, a do takich niewątpliwie należy trwająca pandemia COVID-19, ważniejsze jest dbanie o wspólne bezpieczeństwo.