Sytuacja wielu Polaków poprawiła się po wejściu do Unii. Ale nie w kwestii możliwości nabycia mieszkania, a przynajmniej nie w największych miastach.
Z wyliczeń NBP wynika, że tylko w Krakowie sytuacja się prawie nie zmieniła, ale w pozostałych miastach trzeba nawet dwa lata pracy więcej, żeby mieszkanie kupić.
Ubiegłoroczne wzrosty cen mieszkań okazały się wyższe niż wzrosty naszych płac - a przynajmniej tak było w pięciu na sześć największych miast, które monitoruje NBP. Wyjątkiem był Poznań. W najnowszym "Raporcie o stabilności systemu finansowego" z czerwca podano zestawienie cen mieszkań z płacami. Ile lat trzeba pracować, żeby kupić swoje własne lokum?
Okazuje się, że więcej niż przed wejściem do UE. Jeszcze w 2003 roku w Warszawie wystarczyło odłożyć pensję z czterech lat i dwóch miesięcy, by kupić sobie mieszkanie - w ubiegłym roku konieczne było już przepracowanie sześciu lat i dwóch miesięcy.