Aż 7 proc. towarów importowanych do UE to imitacje innych marek. Mniej lub bardziej świadomie kupuje je co dziesiąty Polak. Skala problemu jest poważna - pisze "Rzeczpospolita".
Jak czytamy, według szacunków rynek podrabianych towarów wart jest 121 mld euro. "Z najnowszych danych wynika, że ok. 7 proc. importowanych na teren Wspólnoty towarów to właśnie podróbki. W naszym kraju to szczególny problem: w Danii czy Szwecji takie produkty kupuje 2–3 proc. osób, średnia w Europie to 9 proc., tymczasem w Polsce – aż 10 proc." - podaje dziennik.
Jakub Słupski, adwokat z Patpol Legal, zwraca uwagę, że choć Polacy wypadają lepiej niż Bułgarzy (19 proc.), Rumuni (16 proc.) czy Węgrzy (15 proc), to skala problemu utrzymuje się na wysokim poziomie.