Unijni przywódcy mają dziś rozmawiać o możliwych sankcjach wobec białoruskiego reżimu za uprowadzenie wczoraj samolotu, lecącego z Aten do Wilna.
Szef Rady Europejskiej dodał ten punkt do rozpoczynającego się dziś wieczorem (ok 19.00) dwudniowego szczytu w Brukseli.
Wielu polityków jest sceptycznych wobec skuteczności kolejnych sankcji. "Podczas gdy UE nakłada na białoruski reżim sankcje, niemieckie firmy nadal robią interesy na Białorusi" - czytamy w niemieckiej Deutsche Welle. Podobne głosy docierają z innych krajów europejskich.
Na pokładzie samolotu, który został zmuszony do lądowania w Mińsku, był znany bloger Roman Protasiewicz, który publikował informacje o nadużyciach białoruskich władz i był przez nie poszukiwany. Po wylądowaniu dziennikarz został aresztowany.