Amerykański specjalistyczny samolot zwiadowczy, zbudowany do śledzenia efektów eksplozji jądrowych, nie przestaje krążyć w pobliżu Europy. Po długim locie sięgającym Arktyki w minionym tygodniu, teraz spędził kilkanaście godzin nad Morzem Śródziemnym i jego okolicami. Według wojska USA maszyna WC-135C wykonuje wcześniej zaplanowane zadania i nie ma to związku z żadnymi niespodziewanymi incydentami.
Samolot przyleciał do Wielkiej Brytanii w połowie lutego. Stacjonuje w bazie RAF Mildenhall. Wyruszając na misję i przemieszczając się w zatłoczonych obszarach przestrzeni powietrznej nad lądem załoga maszyny uruchamia transponder i dzięki temu może być śledzona przez cywilnych entuzjastów lotnictwa.
Czytaj więcej: tvn24.pl
Foto: theaviationist.com