Osoby chcące skorzystać z usług szczecińskich fryzjerów muszą uzbroić się w cierpliwość. W jednym z salonów fryzjerskich pierwszy wolny termin jest za dwa tygodnie, w innym dopiero w czerwcu.
Od poniedziałku w jedenastu województwach - w tym w Zachodniopomorskiem - przywrócono funkcjonowanie salonów urody i fryzjerskich oraz zakładów kosmetycznych po miesięcznej przerwie. Były zamknięte w ramach obostrzeń spowodowanych trzecią falą pandemii koronawirusa.
"Te czasy, kiedy klienci ustawiali się w kolejkach, się skończyły, ale 15 minut po konferencji prasowej ministra zdrowia, na której poinformowano o zluzowaniu obostrzeń, nasz telefon był rozpalony do czerwoności – powiedział właściciel salonu i fryzjer Robert Palma.
"Teraz umawia się wizyty i klient przychodzi na konkretną godzinę, aczkolwiek około 50 osób chciało się obciąć w poniedziałek o godzinie 10" – kontynuował Palma.