Świat
Ropa najdroższa od ponad roku

Nie będzie uwolnienia wydobycia ropy. Porozumienie o ograniczeniu produkcji pozostanie w mocy co najmniej do maja. Na rynku ropa jest najdroższa od stycznia 2020 r.

W czwartek wieczorem ceny ropy gwałtownie wzrosły (średnio o 5 proc.) po doniesieniach, że kraje porozumienia OPEC + nie zdecydują się na zwiększenie produkcji w kwietniu. W piątek cena skoczyła jeszcze bardziej do rekordowego poziomu ze stycznia 2020 r.

Cena majowych kontraktów terminowych na mieszankę ropy naftowej Brent z Morza Północnego poszła w górę o 1,99 proc. – do 68,07 dol, na kwietniowe kontrakty terminowe na WTI (Zatoka Meksykańska) – o 1,82 proc., do 64,96 dolarów za baryłkę, a kilka minut wcześniej była po do 65,03 dol.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Warszawski rynek mieszkaniowy właśnie przekroczył kolejną symboliczną granicę. Średnia cena ofertowa nowych mieszkań po raz pierwszy przebiła poziom 20 tys. zł za metr kwadratowy.
Amerykański Departament Skarbu zdecydował się na wydanie kolejnej, już trzeciej licencji zawieszającej sankcje na zakup rosyjskiej ropy naftowej załadowanej na statki.
Linie lotnicze walczą o klientów i przetrwanie w czasie kryzysu paliwowego, który wywołał irański konflikt.
Bank Światowy poinformował, że szacuje, iż z uwagi na wojnę z Iranem ceny energii podskoczą w tym roku o 24 proc., przy założeniu, że najpoważniejsze zakłócenia w dostawach zakończą się w maju.
Resort finansów zdecydował o przedłużeniu obowiązywania obniżonych stawek do końca kwietnia, a stosowne rozporządzenie opublikowano w poniedziałek w Dzienniku Ustaw.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone podejmą działania mające na celu przywrócenie ruchu w cieśninie Ormuz, kluczowym szlaku morskim dla transportu ropy naftowej.
W sondażu na temat maksymalnych cen paliw Polacy jednoznacznie wypowiedzieli się na temat tego rozwiązania. Większość chciałaby, aby ceny sterowane przez rząd obowiązywały do końca tego roku.
Akcji promocyjnych dotyczących sprzedaży jaj przed Wielkanocą jest o 4,6 proc. mniej w porównaniu do ubiegłego roku - wynika z raportu UCE Research i Hiper-Com Poland.
Blisko połowa Polaków ogranicza wydatki po wzroście cen paliw wywołanym napięciami w Zatoce Perskiej. Choć konsumpcja pozostaje stabilna, ekonomiści ostrzegają przed wpływem długotrwałego szoku na inflację.