Tydzień zajęło Rosji by oficjalnie się ustosunkować ws. możliwego wycofania sił USA z Niemiec i przeniesienia części z nich do Polski. Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa powiedziała wczoraj, że „budzi to niepokój”.
Jako tradycyjny argument przeciwko temu powtórzono to, że obecność wojskowa USA u granic Rosji rzekomo „nasili napięcia”. Rosyjska urzędniczka dała do zrozumienia, że Kreml liczy, że ta zapowiedź zmian pozostanie tylko w sferze słownych deklaracji.
Czytaj dalej: niezalezna.pl