Na jednej ze szczecińskich ulic rozpoczęła się przebudowa drogi. Wokół jeździł ciężki sprzęt, teren został rozkopany, a na środku, na małej wysepce, stał samochód.
Okazuje się, że właściciel nie przestawił auta przed rozpoczęciem prac, a kierownik budowy nie chciał czekać z rozpoczęciem remontu.
Czytaj dalej: Wprost